Samorządy chcą walczyć o budowę drogi ekspresowej S15. Trasa miałaby przynieść wiele korzyści nie tylko od strony komunikacyjnej. To sprawia, że pomysł popiera również Olsztyn, chociaż sama ekspresówka miałaby być realizowana ok. 40 km od miasta. Prezydent Robert Szewczyk widzi jednak w tej inwestycji szansę dla całego regionu.
Pod koniec stycznia
przedstawiciele miast w siedzibie marszałka województwa kujawsko-pomorskiego podpisali deklarację na rzecz wprowadzenia do planów krajowych i późniejszej realizacji drogi ekspresowej S15 w relacji Olsztyn – Ostróda – Brodnica – Toruń – Inowrocław – Konin – Kalisz – Ostrów-Wielkopolski – Kluczbork – Opole – Autostrada A4. Droga, w całym przebiegu ma się nie pokrywać z aktualną drogą krajową nr 15, ale ma realizować te same idee, czyli sprawniejsze i bezpieczniejsze podróżowanie z południowo-zachodniej Polski do Warmii i Mazur.
Na łamach Rynku Infrastruktury
przedstawialiśmy już stanowisko toruńskiego ratusza, który tłumaczył swoje argumenty za poparciem budowy S15, a także
Kluczborka. Teraz o ocenę inwestycji spytaliśmy w olsztyńskim ratuszu.
Droga ważna dla całego regionu
Na nasze zapytania odpowiedział prezydent Olsztyna – Robert Szewczyk. Jak zwrócił uwagę, chociaż budowa drogi ekspresowej S15 będzie realizowana blisko 40 km od granic administracyjnych miasta – od południowej obwodnicy Ostródy – to uważana jest za drogę istotną zarówno dla Olsztyna, jak i całego regionu Warmii i Mazur, zapewniając lepsze skomunikowanie z Toruniem czy dalej na trasie Inowrocław – Konin – Kalisz – Ostrów Wielkopolski – Kluczbork – Opole.
Prezydent zwrócił uwagę na pięć głównych powodów, w związku z którymi należy podchodzić do S15 właśnie w ten sposób. Po pierwsze jest to przełamanie zastoju komunikacyjnego.
– Olsztyn i okolice, mimo posiadania drogi S51 i S16, wciąż mierzą się z wyzwaniami w szybkim przemieszczaniu się na południe i zachód Polski. S15 ma działać jako „nowy kręgosłup rozwojowy" – wytłumaczył Robert Szewczyk.
Drugą kwestią jest rozwój gospodarczy i inwestycje. Włodarz stolicy Warmii i Mazur wierzy, że nowoczesna infrastruktura drogowa mogłaby przyciągnąć inwestorów, a bezpośrednie, szybkie połączenie z siecią autostrad poprzez A1 i drogami ekspresowymi w centralnej Polsce – S5 i S10 – to łatwiejsza logistyka, nowe firmy i miejsca pracy, co zapobiegłoby marginalizacji regionu.
Kolejne powody dotyczą samego podróżowania, jednak zarówno z punktu widzenia turystów, jak i lokalnej społeczności. S15 znacząco ułatwiłaby dojazd turystom z południowej i zachodniej Polski, eliminując uciążliwe korki zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Za przykład takiego „wąskiego gardła” prezydent wskazał drogi dojazdowe do Olsztyna od strony południowej. Sama inwestycja znacząco skróciłaby również czas przejazdu z Olsztyna do Torunia i dalej w stronę Poznania czy A2, zwiększając dostępność komunikacyjną miasta.
Na koniec prezydent Olsztyna wskazał na partnerstwo regionalne, ponieważ projekt jest wspierany przez samorządowców z województw warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego, którzy widzą w nim szansę na lepszą integrację funkcjonalną północy z południem kraju.
Miasto gotowe wesprzeć dialog
Z uwagi na brak możliwości bezpośredniego skomunikowania Olsztyna z planowaną drogą ekspresową S15, miasto nie planuje żadnych dodatkowych inwestycji w swoim obszarze, by lepiej połączyć się z nową trasą.
Robert Szewczyk zaznaczył również, że dotychczas ratusz nie prowadził rozmów w sprawie tej trasy, jednak jest gotowy, by wesprzeć walczące samorządy w staraniach o S15 z uwagi na opisane wyżej znaczenie trasy dla całego województwa.
– Rozmowy związane z planowaną budową drogi ekspresowej S15 nie dotyczyły samego Olsztyna, ponieważ odcinek pomiędzy Ostródą a Olsztynem nie jest przewidziany do przebudowy do standardu drogi ekspresowej. Z tego też powodu samorząd Olsztyna dotąd nie uczestniczył w takich spotkaniach. Jednocześnie nie wykluczam udziału Miasta Olsztyna w przyszłych rozmowach, o tej ważnej inwestycji dla całego regionu Warmii i Mazur – zapewnił Robert Szewczyk.