Rynek zabezpieczeń kontraktowych w Polsce dynamicznie się zmienia, a obok tradycyjnych gwarancji ubezpieczeniowych coraz większą rolę odgrywają fundusze poręczeniowe.
Rynek, który przestaje być domeną wyłącznie ubezpieczycieliPrzez wiele lat gwarancje ubezpieczeniowe były jednym z podstawowych narzędzi zabezpieczania kontraktów w Polsce. Dzięki nim wykonawcy mogli uczestniczyć w przetargach i realizować kontrakty bez konieczności angażowania własnej gotówki lub limitów kredytowych, a dodatkowo nie generowali obciążania kredytowego.
W ostatnich latach na rynku coraz silniej zaznaczają jednak swoją obecność fundusze poręczeniowe. Instytucje pierwotnie kojarzone głównie z poręczeniami kredytów i pożyczek zaczęły oferować również poręczenia wadialne, zabezpieczenia należytego wykonania umowy, rękojmi za wady oraz zwrotu zaliczki. Tym samym weszły w obszar tradycyjnie zajmowany przez ubezpieczycieli i banki.
Pojawia się więc pytanie: czy fundusze poręczeniowe stanowią dziś realną konkurencję dla rynku gwarancji ubezpieczeniowych?
Ten sam cel, różne instrumentyZ punktu widzenia zamawiającego zarówno gwarancja ubezpieczeniowa, jak i poręczenie funduszu poręczeniowego mają ten sam cel: zabezpieczyć wykonanie zobowiązań przez wykonawcę.
Prawo zamówień publicznych dopuszcza obie formy zabezpieczenia. Oznacza to, że przedsiębiorca może wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do swojej sytuacji finansowej i specyfiki kontraktu. Fundusze poręczeniowe działające na podstawie przepisów dotyczących PARP mogą wystawiać poręczenia uznawane przez zamawiających na równi z gwarancjami bankowymi i ubezpieczeniowymi. [parp.gov.pl]
Różnice pojawiają się dopiero na poziomie dostępności produktów, procedur oraz grup docelowych.
Dlaczego fundusze poręczeniowe zyskują znaczenie?Rosnące zainteresowanie funduszami poręczeniowymi jest odpowiedzią na zmieniające się potrzeby rynku kontraktowego. Coraz częściej inwestorzy i zamawiający oczekują, aby zabezpieczania kontraktów łącznie obowiązywały o wiele dłużej niż możliwości rynku ubezpieczeniowego. W takich przypadkach część funduszy poręczeniowych jest skłonna oferować okresy zabezpieczenia wykraczające poza standardowo dostępne na rynku gwarancji ubezpieczeniowych.
W praktyce oznacza to możliwość uzyskania zabezpieczeń obowiązujących nawet przez 15 lat, a w pojedynczych przypadkach spotykane są również rozwiązania obejmujące okresy 20-letnie. Tak długie horyzonty zabezpieczenia stanowią istotny argument dla wykonawców realizujących projekty infrastrukturalne, energetyczne czy specjalistyczne inwestycje budowlane, gdzie okres odpowiedzialności za jakość wykonanych prac jest znacząco wydłużony.
Znaczenie funduszy poręczeniowych wynika również z ich większej elastyczności w podejściu do niestandardowych wymagań kontraktowych. W sytuacjach, gdy zamawiający oczekuje zapisów trudnych do zaakceptowania przez część zakładów ubezpieczeń, fundusze niejednokrotnie wykazują większą gotowość do indywidualnej analizy ryzyka i dostosowania warunków zabezpieczenia do specyfiki danego projektu.
W efekcie fundusze poręczeniowe coraz częściej postrzegane są nie jako rozwiązanie alternatywne wyłącznie dla najmniejszych przedsiębiorstw, lecz jako realny uczestnik rynku zabezpieczeń kontraktowych - zdolny konkurować z gwarancjami ubezpieczeniowymi przede wszystkim w obszarze długoterminowych i niestandardowych zabezpieczeń.
Mocne strony gwarancji ubezpieczeniowychByłoby jednak błędem uznać, że fundusze poręczeniowe są w stanie całkowicie zastąpić gwarancje ubezpieczeniowe.
Największą przewagą ubezpieczycieli pozostaje skala działania. Towarzystwa ubezpieczeniowe dysponują znacznymi pojemnościami gwarancyjnymi i obsługują przedsiębiorstwa realizujące kontrakty warte dziesiątki, a niekiedy setki milionów złotych. Jest to szczególnie istotne w przypadku projektów infrastrukturalnych, energetycznych czy przemysłowych, gdzie wartość pojedynczych zabezpieczeń może być bardzo wysoka.
Dodatkowym atutem rynku ubezpieczeniowego są rozbudowane programy limitowe, pozwalające na wystawianie wielu gwarancji w ramach jednej umowy. Dla przedsiębiorstw regularnie uczestniczących w postępowaniach przetargowych oznacza to większą elastyczność operacyjną oraz sprawniejsze zarządzanie portfelem zabezpieczeń.
Ważnym aspektem pozostaje również wieloletnie doświadczenie ubezpieczycieli w obsłudze zabezpieczeń kontraktowych, w tym gwarancji związanych z rękojmią, gwarancją jakości czy zabezpieczeniem wieloletnich zobowiązań kontraktowych.
Warto jednak zauważyć, że rosnąca konkurencja ze strony funduszy poręczeniowych wpływa na ewolucję oferty zakładów ubezpieczeń. Coraz częściej na rynku spotkać można gwarancje odnawialne (rolowane), umożliwiające zawarcie gwarancji na standardowy okres z możliwością jej przedłużenia. Rozwiązania te są akceptowane przez beneficjentów. Widoczna jest również większa gotowość do indywidualnego podejścia do niestandardowych zapisów gwarancyjnych oraz specyficznych wymagań zamawiających.
W efekcie granica pomiędzy możliwościami oferowanymi przez fundusze poręczeniowe a gwarancjami ubezpieczeniowymi staje się coraz mniej wyraźna. O ile jeszcze niedawno różnice były znaczące, o tyle obecnie oba segmenty rynku coraz częściej konkurują o tych samych klientów i te same kontrakty, dostosowując swoją ofertę do rosnących oczekiwań wykonawców oraz inwestorów.
Co to oznacza dla zamawiających? Dla zamawiających jest to korzystny trend. Rosnąca konkurencja pomiędzy funduszami poręczeniowymi, ubezpieczycielami i bankami przekłada się na większą dostępność zabezpieczeń, większą elastyczność w zakresie wymaganych zapisów oraz możliwość uzyskania zabezpieczeń na coraz dłuższe okresy.
PodsumowanieRynek zabezpieczeń kontraktowych w Polsce wyraźnie się zmienia. Fundusze poręczeniowe coraz śmielej konkurują z ubezpieczycielami, oferując rozwiązania odpowiadające na potrzeby długoterminowych i niestandardowych projektów. Jednocześnie gwarancje ubezpieczeniowe nadal pozostają kluczowym instrumentem dla dużych przedsiębiorstw realizujących kontrakty o wysokiej wartości, korzystających z rozbudowanych programów limitowych i szerokich możliwości rynku ubezpieczeniowego. W praktyce trudno dziś mówić o zastępowaniu jednego rozwiązania drugim. Coraz bardziej widoczne jest natomiast współistnienie i konkurencja obu form zabezpieczeń, która sprzyja rozwojowi rynku oraz zwiększa możliwości wyboru dla wykonawców i zamawiających. To właśnie większa elastyczność, dostępność produktów i dopasowanie zabezpieczeń do specyfiki inwestycji będą w najbliższych latach kształtować kierunek dalszego rozwoju tego segmentu.
Autorzy:Agnieszka Mosiejczuk, Ekspert ds. gwarancji ubezpieczeniowych
Rafał Morchat, Ekspert ds. gwarancji ubezpieczeniowych
GrECo Polska Sp. z o.o.