Władysław Kosiniak-Kamysz na zeszłorocznym kongresie Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawił propozycję tarczy infrastrukturalnej partii, która wiązałaby się m.in. z budową metra w 10 miastach. Jak na ten pomysł zapatrują się władze Lublina? Chociaż ratusz nie wyklucza żadnych możliwości, widzi szereg wyzwań, którym należałoby stawić czoła w przypadku tak gigantycznej inwestycji.
W listopadzie 2025 roku szef PSL-u, a zarazem wicepremier minister obrony narodowej
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział chęć budowy metra w dziesięciu polskich miastach. Wśród ośrodków tych miałyby być
Wrocław, Gdańsk, Białystok czy Lublin.Miasto wierzy w metro?
Mieszkańcy i radni wschodniej stolicy województwa zdają się być znacząco zainteresowani tematem, który żyje również w tamtejszym ratuszu, czego dowodem jest jednak z interpelacji. Radny Bartłomiej Bałaban złożył zapytanie w sprawie planów budowy metra w Lublinie oraz możliwości realizacji inwestycji dotyczącej parkingu podziemnego pod Placem Litewskim.
Jak zaznaczył radny, odnosząc się do doniesień medialnych i wypowiedzi wiceprezydenta Lublina Tomasza Fulary, przekazał, że zastępca prezydenta rozważa taki projekt, zaznaczając jednocześnie, że wymaga on precyzyjnego planowania oraz znacznych nakładów finansowych.
– Entuzjazm ten kontrastuje jednak z oceną mojej propozycji budowy Centralnego Parkingu podziemnego pod Placem Litewskim. Choć pomysł budowy parkingu jest możliwy i społecznie pożądany Pan Wiceprezydent Fulara porównał go do „lotu na księżyc", a brak swojego zainteresowania uzasadnił „twardym stąpaniem po ziemi" i realizacją jedynie „realnych projektów", o czym mogliśmy się dowiedzieć na łamach Kuriera Lubelskiego z dnia 3 lipca 2024 r. Biorąc powyższe pod uwagę dochodzę do wniosku, że w oczach wiceprezydenta Tomasza Fulary propozycja moja związana z budową parkingu w centrum miasta usytuowanego pod Placem Litewskim jest dla niego nierealna, a budowa metra w Lublinie, którą zaproponował i popiera - jest warta uwagi! – napisał radny, prosząc wiceprezydenta o doprecyzowanie i wyjaśnienia.
Ratusz nie wyklucza, ale widzi ograniczenia
Tomasz Fulara odpowiedział już na tę interpelację, na wstępnie zaznaczając, że Lublin konsekwentnie realizuje politykę transportową ukierunkowaną na rozwój zrównoważonej komunikacji, w szczególności poprzez zwiększanie dostępności transportu zbiorowego oraz ograniczanie negatywnego wpływu transportu indywidualnego na przestrzeń śródmiejską. Dodał, że w ostatnich latach podejmowane są liczne działania w zakresie rozwoju infrastruktury transportu publicznego, w tym rozbudowy sieci buspasów, modernizacji taboru oraz wdrażania rozwiązań zwiększających priorytet komunikacji zbiorowej w ruchu drogowym.
– Dotychczasowe informacje pojawiające się w mediach dotyczące budowy systemu metra w Lublinie, maja charakter koncepcyjny, wizualizacyjny i publicystyczny, nie stanowią oficjalnych dokumentów planistycznych lub formalnych. Koncepcje te obejmują potencjalny przebieg linii metra, łączący kluczowe dzielnice miasta, w tym obszary mieszkaniowe, centrum oraz główne węzły transportowe. Równocześnie wskazuję, że opracowania te nie są elementem oficjalnego procesu planistycznego ani inwestycyjnego prowadzonego przez miasto Lublin, a jedynie hipotetycznym projektem stworzonym przez pasjonatów transportu publicznego – wyjaśnił wiceprezydent.
Dodał przy tym, że budowa metra wiążę się z bardzo wysokimi kosztami realizacji i utrzymania, a także wymaga spełnienia określonych warunków demograficznych i transportowych. Dlatego też obecnie metro w Polsce funkcjonuje tylko w Warszawie, która posiada więcej mieszkańców i natężenie ruchu niż Lublin. W stolicy Lubelszczyzny potrzeby transportowe są natomiast realizowane poprzez rozwój transportu zbiorowego i nowe elementy podnoszące priorytet komunikacji miejskiej.
W związku z tym zaznaczył, iż dalszy rozwój Lublin i ewentualne rozwiązanie w postaci metra wymagałoby szerszej strategii rozwoju miasta w perspektywie wieloletniej.
– Budowa metra jest przedsięwzięciem o wyjątkowej złożoności - zarówno pod względem technologicznym, jak i ekonomicznym. Obejmuje ona nie tylko sam proces realizacyjny, lecz także długofalowe zobowiązania związane z utrzymaniem, eksploatacją oraz modernizacją infrastruktury. Wymaga to rzetelnych prognoz potoków pasażerskich, oceny wpływu na istniejący układ komunikacyjny oraz analizy alternatywnych wariantów – objaśnił Fulara.
Podkreślił przy tym, że ratusz nie wyklucza żadnych rozwiązań, które mogłyby w przyszłości przyczynić się do podniesienia jakości życia mieszkańców oraz wzmocnienia potencjału Lublina jako ośrodka akademickiego i gospodarczego, jednak podejmowanie decyzji w zakresie realizacji inwestycji o takiej skali wymaga oparcia o twarde dane, opracowania ekspertów i szeroką debatę merytoryczną, z uwzględnieniem rzeczywistych uwarunkowań finansowych i przestrzennych.